Od dwoch lat bylam wierna jednemu, jedynemu tuszowi do rzes Wonder firmy Oriflame.
Myslalam ze nikt i nic nie jest w stanie go pobic az tu nagle pojawil sie on...Volume Build takze marki Oriflame.
Wielka szczotka na poczatku budzila moj strach, przyzwyczajona do malutkiej silikonowej szczoteczki Wonder-a nie wiedzialam jak sie zabrac za malowanie rzes. Efekt po pierwszym uzyciu nie byl spektakularny z powodu przyzwyczajenia do innej szczoteczki ale juz kolejnym razem poszlo o niebo lepiej.
Piekne pogrubienie rzes dzieki technologi Volumeflex, daje mozliwosc uzywania tuszu nieskonczona ilosc razy bez efektu sklejania rzes. Mozemy go nakladac w ciagu dnia i nie pojawia sie nam grudki ani nie skleji rzes. Z kazda nowa warstwa nasze rzesy staja sie bardziej wyrziste i wieksze, wieksze, wieksze.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz